Nazywam się Maciej Czerniawski i jestem tu, by zadać wam pytanie:
Czy człowiekowi nie należą się owoce jego pracy?
NIE! - mówi człowiek w Waszyngtonie. Należą się najuboższym.
NIE! - mówi człowiek w Watykanie. Należą do Boga.
NIE! - mówi człowiek w Moskwie. Należą się wszystkim.
Odrzuciłem te odpowiedzi. Zamiast nich wybrałem coś innego.
Wybrałem to co niemożliwe. Wybrałem...
A chuj z tym! Wybrałem Street Fightera IV.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz