wtorek, 3 marca 2009

Pierdy śmierdy

Nazywam się Maciej Czerniawski i jestem tu, by zadać wam pytanie:
Czy człowiekowi nie należą się owoce jego pracy?

NIE! - mówi człowiek w Waszyngtonie. Należą się najuboższym.
NIE! - mówi człowiek w Watykanie. Należą do Boga.
NIE! - mówi człowiek w Moskwie. Należą się wszystkim.

Odrzuciłem te odpowiedzi. Zamiast nich wybrałem coś innego.
Wybrałem to co niemożliwe. Wybrałem...

A chuj z tym! Wybrałem Street Fightera IV.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz